Teatr od niepamiętnych czasów towarzyszy człowiekowi. Zanim trafił do teatralnej sali odbywał się tam gdzie byli widzowie - na skwerze, na jarmarcznym placu, na ulicy. Pojawienie się aktorów wzbudza zaciekawienie. Widz jeśli się zainteresuje - zostanie. Tak też było w Jedlinie Zdroju podczas spektaklu "Love Story" w wykonaniu Teatru Wagabunda. Charakter spektaklu dotyka nader ważnych pytań związanych z losem człowieka. Ważnych, bo Wagabundzi sprawili, by widzowie i to w pokaźnej liczbie, z ogromną ciekawością podążali w miejsca gdzie prowadzi ich Wehikuł Czasu.
W czterech odsłonach mobilnego przedstawienia pobudzili wyobraźnię na tyle, by - sądząc po reakcjach - oglądający pomyśleli o swoim życiu w kategoriach aksjologii. Jeszcze długo po spektaklu nie opuszczali placu, jakby chcieli pozostać z bohaterami tamtej wagabundziej love story...

Krzysztof Dubiel
Dyrektor MFTU
Jedlina Zdrój, lipiec 2003